Brąz polskich panczenistek

Niech żyje przeciętność! Czasem zupełnie nie rozumiem czym kierują się ludzie wybierający dyscypliny obecne na igrzyskach olimpijskich. Wczoraj Polki zdobyły brązowy medal w łyżwiarstwie szybkim w biegu… drużynowym. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej dyscyplinie, ale gdy usłyszałem i przeczytałem o jej zasadach to naprawdę się zdumiałem.

W sporcie mamy tyle absurdów, że pisanie o nich mogłoby zająć mi całe lata, a jestem przecież laikiem. Jednak drużynowe biegi łyżwiarzy szybkich są dyscypliną zupełnie niezgodną z duchem sportu. Zwycięzcą powinien zostawać sportowiec wybitny, który osiąga najlepsze wyniki. Tymczasem w drużynowym łyżwiarstwie szybkim do określania zwycięskiej drużyny bierze się czas przejazdu NAJSŁABSZEGO czyli najwolniejszego łyżwiarza. Można więc powiedzieć, że w dyscyplinie tej sprawdza się, która drużyna ma najlepsze najsłabsze ogniwo. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć sztafety, w których liczy się zgranie drużyny i kluczowy jest moment przekazania pałeczki. W przypadku drużynowych biegów łyżwiarzy szybkim w zasadzie wystarczyłoby w drużynie wybrać najsłabszego łyżwiarza i wystawić go przeciwko najsłabszym łyżwiarzom innych drużyn. Po co biegać w drużynie, skoro liczy się czas tylko jednego członka?

Oczywiście media szaleją z radości, bo medal niespodziewany i sukces niesamowity. Tymczasem w całych zawodach brało udział 8 (słownie: osiem) drużyn. Wystarczyło wygrać 3 biegi aby zdobyć złoto. Polki wygrały 2 i przegrały 1, co w zupełności wystarczyło do zdobycia brązu.

Są dziesiątki ciekawszych i mniej bezsensownych dyscyplin, które od lat starają się o obecność na olimpiadzie, ale decydenci wybierają dziwolągi takie jak drużynowe biegi łyżwiarzy szybkich, symultaniczne skoki do wody czy curling. Tymczasem squash będący nieporównywalnie bardziej popularnym sportem niż te wymienione nadal wydaje się być niezauważony i niedoceniany przez osoby decydujące o programach olimpiad.

Przy okazji olimpiady zimowej i sukcesu Małysza warto wspomnieć o jeszcze jednym absurdzie jakim są oceny sędziów w skokach narciarskich. Co to, do ciężkiej cholery, znaczy skoczyć w dobrym stylu??? Może jeszcze wprowadzić w skokach narciarskich ocenę wartości artystycznej??? Skoki narciarskie jako takie i tak są sportem kompletnie wypaczonym przez zmienność warunków atmosferycznych. Po co wypaczać go dodatkowo? Dlaczego nie ma ocen stylu w skokach w dal, wzwyż czy o tyczce?

————
REKLAMA
Planujesz wakacje? Sprawdź odnośnik noclegi Bułgaria, z pewnością znajdziesz ciekawą ofertę dla siebie. Apartamenty, domki i wille nad Morzem Czarnym i w bułgarskich górach.

Narty w Bułgarii? Czemu nie! Hotel Orbilux zaprasza na niezapomniane wczasy w Bansku. Doskonałe, komfortowe warunki i niskie ceny pokoi. Sprawdź opis hotelu na stronie Bansko.pl.

Interesują Cię słowackie zamki? Sprawdź opis Zamku Spiskiego na stronie tylkoslowacja.pl i zaplanuj swoje wczasy na Słowacji już dziś!

Comments are closed.