W oczekiwaniu na drugą część „Hobbita”

hobbitOstatnio na internecie pojawił się trailer do drugiej części trylogii „Hobbit”. Jako zagorzały fan Tolkiena, „Władcy Pierścieni”, a także „Hobbita” z niecierpliwością czekam, by zobaczyć ten film w kinie.

Zapowiada się naprawdę ciekawie. Efekty wyglądają na bardzo imponujące, postaci grane są przez tych samych aktorów, a kilka zmian wprowadzonych do scenariusza, które „nieco” odbiegają od książki, to nic nowego, jeśli chodzi o Petera Jacksona. Czytaj dalej „W oczekiwaniu na drugą część „Hobbita””

Robin Hood znowu w kinach

Jedna z najsłynniejszych legend powraca w kolejnej odsłonie. Przygody Robin Hooda po raz kolejny trafiają na ekrany kin całego świata. Czy najnowsza adaptacja historii księcia złodziei warta jest obejrzenia? Jestem przekonany, że tak. Choć wydawałoby się, że o Robin Hoodzie powiedziano już wszystko – 750 prac historycznych, filmy i seriale produkowane między innymi w Stanach, Wielkiej Brytanii, Polsce czy choćby ZSRR – najnowszy film Ridleya Scotta zdaje się rzucać zupełnie nowe światło na dobrze znaną legendę. Czytaj dalej „Robin Hood znowu w kinach”

Dystrykt 9

Czas taki, że wydawałoby się tylko o jednym można pisać. A mnie się zwyczajnie nie chce. Podczas tej wielkiej żałoby narodowej byłem na wczasach i umartwianie było ostatnią rzeczą, na którą miałem ochotę. Swoją drogą wszyscy, których interesują tanie noclegi Kołobrzeg odsyłam do kompleksu Aquarius. Ceny, zwłaszcza poza wysokim sezonem turystycznym naprawdę przystępne, a udogodnienia na terenie kompleksu pierwsza klasa. Ale ja nie o tym…

Dość dawno temu obejrzałem sobie film pt. „Dystrykt 9”. Miałem na niego wielką ochotę i muszę przyznać, że nie zawiodłem się. Historia opowiedziana w filmie doskonale trafia do człowieka wychowanego na grach komputerowych takich jak UFO Enemy Unknown czy UFO II Terror from the deep. Kto Dystryktu 9 jeszcze nie widział, powinien zaległości nadrobić.

Czytaj dalej „Dystrykt 9”

Avatar

Udało mi się ostatnio wyrwać na Avatara i naprawdę nie żałuję. Zupełnie nie rozumiem ludzi piszących recenzje tego filmu i bez końca powtarzającym frazesy o tym, że scenariusz prosty i przewidywalny i że to tylko pokaz efektów i możliwości 3D w kinie. Osoby piszące takie bzdury zupełnie nie rozumieją moim zdaniem o czym jest ten film i po co został zrobiony. Poszły na niego bo było o nim głośno i nie wypadało nie pójść.

Dla mnie ten film miał wszystko czego oczekuję od doskonałej rozrywki. Zupełnie nie przeszkadza mi w nim to, że cały scenariusz, i to dość dokładnie, jest pokazany w trailerach. Zupełnie nie przeszkadza mi to, że widząc jakąś scenę, na jej podstawie wiem dokładnie co stanie się za 15 minut lub pół godziny. Owszem film jest przewidywalny i opowiada z pozoru dość banalną historię, ale opowiada niezwykle sprawnie i efekt jest moim zdaniem doskonały.

Czytaj dalej „Avatar”