W związku z tym, że firma hostingowa zablokowała mi dziś dostęp do możliwości wysyłania maili i, co za tym idzie, do normalnej pracy miałem w ciągu dnia więcej czasu niż zazwyczaj. Dorwałem się więc do Gazety Wyborczej sprzed tygodnia leżącej sobie spokojnie w toalecie (czyż toaleta nie jest absolutnie najlepszym miejscem na świecie [...]
