Piłkarskie emocje

Przez ostatni miesiąc, od 10 czerwca do 10 lipca, cała Europa żyła piłką nożną – EURO 2016 zawładnęło całym kontynentem. Przyznam szczerze, że nie emocjonuję się na co dzień piłką nożną, ale też dałem się ponieść tłumowi i przyglądałem się z ciekawością, może nie od razu każdej rozgrywce, ale wynikom i tabelom. Mecze Polaków zostały obejrzane wszystkie i to w dodatku z prawdziwą przyjemnością. Jasne, że po ostatnim meczu naszej drużyny z Portugalią pozostaje pewien niedosyt i uczucie niewykorzystanej szansy, ale nigdzie nie pojawia się uczucie zażenowania czy wstydu. Chłopaki dali z siebie wszystko i zaprezentowali piękną piłkę nożną. Żal tego meczu z Portugalią, bo było cały czas wrażenie, że zwycięstwo i dalsza gra w turnieju są na wyciągnięcie ręki, ale, no cóż, to jest sport – nieprzewidywalny i zaskakujący.
—–
Marzysz o wypoczynku nad pięknym jeziorem? Węgierski Balaton noclegi oferuje w bardzo atrakcyjnych cenach.
—–
I tak, można rozpaczać, że mogli wrócić z medalem na piersi, że układ drużyn w półfinałach i finałach był taki, że tylko raz mogło się to zdarzyć, aby grać z Walią o finał. Ale to nic nie zmieni. Może warto po prostu cieszyć się tym, że było to niesamowite widowisko sportowe, w którym nasi piłkarze pokazali prawdziwą klasę, umiejętności i wolę walki. Nie przegrali żadnego meczu, stracili zaledwie dwa gole w pięciu spotkaniach. Francuski dziennik sportowy „L’Equipe” opublikował ranking reprezentacji pod względem średniej otrzymywanych not – przyznawano noty za każde spotkanie w turnieju i teraz wyliczono średnią, z której wynika, że Polska była najlepiej ocenianą ekipą na mistrzostwach, zajmując tym samym pierwsze miejsce.

Euro uświadomiło mi coś jeszcze, już poza strefą sportową – że wcale nie jesteśmy w tyle za zachodnimi krajami, jak co niektórzy próbują to nam wszystkim wmawiać. Okazało się, że Francuzi, tak pewni siebie, z rozwiniętą siecią dróg, nowoczesnym transportem, zapleczem stadionowym, turystycznym i technicznym, jako organizator EURO wypadli znacznie gorzej niż Polska i Ukraina, o które tak bardzo się obawiano. Piłkarze i dziennikarze z rozrzewnieniem wspominali warunki i organizację turnieju w 2012 roku, nie pozostawiając przy tym suchej nitki na Francuzach.