Polański odpowie za swoją “twórczość”

Zamknęli Polańskiego i rozpętała się burza. Wszyscy protestują, tzw. „artyści” piszą listy, konsulat wraz z łaskawie nam panującym prezydentem i dwoma ministerstwami prześcigają się w deklaracjach o gotowości w niesieniu pomocy. Ja pytam się dla kogo i dlaczego?

Pomijając już całkiem fakt, że filmy robione przez Polańskiego uważam za niebywale nudne (prawie tak nudne jak siatkówka) to cała sytuacja wydaje mi się absurdalna. Facetowi udowodniono, że współżył z 13latką. Ona dziś przyznaje, że co prawda nie był to gwałt, ale jakie to ma znaczenie gdy mówimy o seksie z dzieckiem? Codziennie słyszymy o wielkich akcjach wymierzonych przeciwko pedofilom, tymczasem gloryfikujemy i ustawiamy na piedestale „artystę”, któremu sąd udowodnił uprawianie seksu z 13letnią dziewczynką. Facet dostaje nagrody, bywa na bankietach, jest otoczony przez sławnych i bogatych, którzy klepią go po ramieniu i podlizują się mówiąc jakie to wspaniałe robi filmy. Tymczasem nie dość, że ciążą na nim niewyjaśnione zarzuty o pedofilię (i gwałt) to jeszcze z formalnego punktu widzenia jest zbiegiem uchylającym się przed odpowiedzialnością.

Przez 30 lat nikomu nie chciało się tego wyjaśnić i uregulować. W końcu sprawiedliwość ma go dosięgnąć, ale do pomocy zrywa się cały aparat państwowy, który będzie go bronił bo zrobił parę niesłychanie nudnych filmów.

Adwokat Polańskiego mówi: „Nie do przyjęcia jest, by w 30 lat po wydarzeniu 76-letni człowiek, nie wykazujący w jakikolwiek sposób, by stanowił zagrożenie dla społeczeństwa, człowiek o ustalonej reputacji, miał chociaż jeden dzień spędzić w więzieniu”. Dla mnie nie do przyjęcia jest świadomość, że człowiek ten współżył z 13latką i nie poniósł za to należytej kary. Nie do przyjęcia jest dla mnie również używanie wątpliwej reputacji tegoż człowieka jako argumentu za tym, że ma on być traktowany w sposób szczególny. W USA nie ma czegoś takiego jak przedawnienie i Polański doskonale sobie zdawał z tego sprawę. Przez 30 lat nie zrobił jednak nic aby sytuację raz na zawsze wyjaśnić i zakończyć, wolał uchylać się przed odpowiedzialnością i mimo tak poważnych zarzutów, w naszym dziwnym kraju cieszył się niesamowitym poważaniem i autorytetem. Pewnie niewiele by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że po pierwsze facet z taką przeszłością na każdym kroku bezczelnie kłuł w oczy i przez oderwany od rzeczywistości światek artystyczny był wynoszony pod niebiosa, a po drugie nie trawię jego „twórczości”. Tymczasem dziś wszystkie media nie wypowiadają się o całej sprawie inaczej jak o skandalu i krzywdzie, która dotyka Polańskiego…

Zupełnie inną kwestią jest w tej całej sytuacji fakt dziwnego nagromadzenia się w ostatnim czasie aktów „przyjaźni” ze strony naszego największego i najwierniejszego sojusznika jakim są USA. Wygląda to tak, jakby Stany Zjednoczone celowo psuły stosunki z krajami naszego regionu aby przypodobać się Rosji. Gdyby ktoś mnie pytał (a wiem, że nikt nie będzie) to mam wrażenie, że USA kupuje sobie w ten sposób przychylność albo przynajmniej neutralność Rosji przy ewentualnej agresji na Iran…

PS. Nie przypominam sobie żebym w kontekście całej tej sytuacji choć raz usłyszała w mediach słowo “pedofil” lub “pedofilia”…

Comments are closed.